Wygrana w międzynarodowym procesie regresowym

Klient Kancelarii – Przewoźnik został pozwany przez ubezpieczyciela znanej międzynarodowej grupy spółek produkujących sprzęt RTV z tytułu roszczenia regresowego przekraczającego 1,5 mln złotych, obejmującego odszkodowanie za zaginięcie całego ładunku sprzętu RTV.

Przewoźnik, na zasadzie stałej współpracy, realizował przewozy sprzętu RTV z fabryki na terenie Polski do różnych miejsc w całej Europie. Przewóz stanowiący przedmiot sprawy został podzlecony sprawdzonemu przewoźnikowi-podwykonawcy, jednak w trakcie nocnego postoju, odbywającego się na parkingu niestrzeżonym, nieznani sprawcy dokonali kradzieży naczepy wraz z ładunkiem telewizorów.

Ubezpieczyciel Przewoźnika odmówił wypłaty odszkodowania, jednak odszkodowanie wypłacił ubezpieczyciel cargo, który ubezpieczał grupę spółek producenta sprzętu RTV, mających siedziby w różnych częściach świata. Po wypłacie odszkodowania ubezpieczyciel zgłosił roszczenie regresowe wobec Przewoźnika, a następnie wystąpił z pozwem o zapłatę kwoty ponad 1,5 mln zł, obejmującej pełną wartość przewożonego towaru, zarzucając Przewoźnikowi rażące niedbalstwo związane z miejscem postoju, gdzie doszło do kradzieży.

Stan faktyczny sprawy pozostawał w zasadzie bezsporny, a – co najważniejsze – dawał niewielkie możliwości obrony. Sporna jednak, a zarazem skomplikowana, była jego ocena prawna. Roszczenie regresowe skierowane przez ubezpieczyciela podlegało ocenie nie tylko na podstawie przepisów Konwencji CMR, ale także na podstawie koreańskich przepisów dotyczących umowy ubezpieczenia i regresu ubezpieczeniowego. W odpowiedzi na pozew Kancelaria podnosiła szereg, szczegółowo uzasadnionych, zarzutów związanych z legitymacją czynną ubezpieczyciela do dochodzenia roszczenia od Przewoźnika, koncentrujących się na kwestii, iż ubezpieczyciel nie wykazał, że skutecznie nabył roszczenie regresowe. Zarzuty podnoszone w tym zakresie opierały się o dwa, niezależne od siebie, sposoby argumentacji. Po pierwsze, Kancelaria kwestionowała skuteczne wykazanie przez ubezpieczyciela warunków umowy ubezpieczenia cargo kluczowych dla ustalenia, czy doszło do nabycia roszczenia regresowego oraz kwestionowała posiadanie przez spółkę, na rzecz której nastąpić miała wypłata odszkodowania, statusu „ubezpieczonego”. Po drugie, Kancelaria wskazywała, że nawet przyjęcie, iż ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie na podstawie umowy ubezpieczenia cargo na rzecz wskazywanej przez siebie spółki, a spółka ta posiadała status ubezpieczonego nie skutkowało nabyciem roszczenia przeciwko Przeciwnikowi, ponieważ spółce tej – na podstawie przepisów Konwencji CMR – w ogóle nie przysługiwała legitymacja do dochodzenia odszkodowania przeciwko przewoźnikowi. Nie było więc substratu roszczenia, które mogłoby przejść na ubezpieczyciela.

Finalnie, Sąd w całości podzielił argumentację dotyczącą braku legitymacji czynnej powodowego ubezpieczyciela, przychylając się do obydwu argumentów podniesionych przez Kancelarię w obronie przeciwko roszczeniu regresowemu. Dodatkowym, interesującym i rzadko spotykanym argumentem, było powołanie się przez ubezpieczyciela na przepis art. 28 Konwencji CMR i prawo wystąpienia z reklamacją pozaumowną. Również jednak w tym zakresie Sąd nie podzielił stanowiska ubezpieczyciela.

Finalnie, powództwo zostało w całości oddalone.

Sprawę prowadzili adwokat Agnieszka Sowa oraz adwokat Bartosz Majerski.